16 mar 2013

Babka Angeli Merkel wg Wirtulanej Polski :)




5 mar 2013

"Kupne" ciaseteczka z IKEI z bakterią kałową :D

Ikea na kolanach! Ze swoich restauracji wycofuje ciasteczka migdałowe z czekoladą i toffi. Ciasteczka produkowane w samej Szwecji, gdzie siedzibe ma IKEA, stamtąd były rozsyłane do wielu krajów, w tym do Polski. Co ciekawe, problem zauważyły Chiny. Ichni sanepid znalazł w ciastkach bakterię kałową. Nienie, nie kakaową, kałową.


Co na to rzeczniczka IKEI w Polsce Karolina Horoszczak?


- Znaleziona bateria coli nie jest groźna dla zdrowia.


Ciekawe, czy pani Karolina lubi takie nomen omen "kupne" ciastka :D Smakują, pani Karolino?


Jak podaje wp,pl, ciastka w Chinach zostały zniszczone, przy tej okazji zutylizowano też serki śmietankowe firmy Kraft oraz 2,7 tony tabliczek czekolady Nestle. "Czekolada Nestle zawierała za dużo sorbitolu, słodzika, który w dużych ilościach może wywołać problemy z trawieniem." Dodajmy, obie marki sprzedają się (za) dobrze w Polsce.




3 mar 2013

"sport" zwany mma

Zyskujący popularność "sport" jakim jest (?) mma, generuje przyszłe kaleki. Mordobicie i kopanina z ochraniaczami naskórka generuje przyszłe kaleki. Przy mma nawet boks wydaje się być niewinną zabawą.


Nie jaki Najman Marcin już kiedyś rozwalił sobie nogę od zwykłego kopnięcia. A wczoraj zawodnik mma Toni Valtonen złamał obie kości nogi. O czym z radością donosi wp.pl okraszając tekścik zdjęciami.



Hieny.






24 lut 2013

Kupa mięci – czyli zapamiętajmy te liczby:



Fundacja KIDPROTECT, o której nie od dziś jest głośno, miała sobie prezesa w osobie Jakuba Śpiewaka. Cóż, z zamiast zajmować się statutowo problemem pedofilii, Kubuś postanowił na lans.


  • 30 000 zł na markowe ciuchy


  • 6 000 zł na zegarki i perfumy


  • 6 000 zł na wakacje w Turcji


  • 685 zł na biżuterię


  • 170 000 zł gotówki wypłaconej z bankomatów


  • i nieco drobiazgów, które zamykają złodziejstwo w kwocie 230.000 zł.


Skąd tyle kasy? Wiemy, że wspierała go sieć T-Mobile (300.000 zł). Ciekawe, czy abonenci nie woleliby obniżki rachunków?


Lans to nie tylko kasa, lecz mainstream, m.in. liczne blogi, na których pokrętnie tłumaczył, czym jest "Kaczka po smoleńsku". Ciekawe jest tez to, jak Kubuś tłumaczy swoją rozrzutność. Michał Gostkiewicz z Gazety Wyborczej, układowo powiązanej z jego rodziną (przy czym Pan Poseł PO to jego stryj), pyta:



Dlaczego, tak po ludzku pytając, pan to zrobił? Dlaczego użył pan pieniędzy fundacji do prywatnych celów?



Tak po ludzku, to woda sodowa uderzyła mi do głowy. Nie wiem, dlaczego, i mam świadomość tego, że postępowałem źle. Całe życie byłem gościem, który chodził w byle czym, jeździł tramwajem i luksusy miał gdzieś. I po prostu jak idiota dałem się skusić przez blichtr, obecność w mediach. Nie chcę się usprawiedliwiać. W jakimś momencie wyłączył mi się bezpiecznik przyzwoitości.



Trudne dzieciństwo? :)))))))


Dziennikarz "gazety" oczywiście nie drąży tematu. Cóż, kruk krukowi oka nie wykole. Rzecz jasna, gdyby Kubuś nie miał tych koneksji rodzinno-politycznych, dziennikarze tego dziennika już dawno znaleźliby suchą gałąź (na celulozę - oczywiście).